W lipcu i listopadzie 2017 r., w „Kinie Starówka” w Sandomierzu, odbyły się pokazy filmów muzycznych. Prócz obejrzenia projekcji, zainteresowani mieli okazję wysłuchać prelekcji oraz uczestniczyć w panelu dyskusyjnym prowadzonym przez kulturoznawcę i teatrologa, Kamilę Kremiec-Panek. Wykład i rozmowa dotyczyły zarówno konkretnego filmu, jak również elementów teorii i historii kina muzycznego w sensie ogólnym. Zgromadzeni dyskutowali na temat specyfiki gatunkowej musicalu, sposobów jego odbioru i różnic pomiędzy wersją filmową a teatralną danego dzieła.

3 lipca 2017 r. o godz. 15.00, zainteresowani mieli okazję zobaczyć amerykański film muzyczny pt. „Deszczowa piosenka”. Ta komedia romantyczna to jeden z najsłynniejszych musicalu, tzw. klasyka gatunku – nic więc dziwnego, że owa projekcja przyciągnęła na seans liczną grupę widzów. Niezapomniane, popularne utwory, jak chociażby tytułowy hit „Singin’ in the Rain”, zachwycają do dziś. Widzowie przybyli do „Kina Starówka” mieli możliwość podziwiania dzieła autotematycznego, bowiem „Deszczowa piosenka” to zawoalowana historia o musicalu, jego charakterystyce, gwiazdach i przełomie dźwiękowym w kinie.

20 listopada 2017 r. o godz. 15.00 odbył się pokaz filmu „Upiór w operze”. Zgromadzona w kinie publiczność miała okazję zobaczyć film amerykańsko-brytyjskiej produkcji, w reżyserii Joela Schumachera, na podstawie musicalu stworzonego w 1986 r. przez Andrew Lloyd Webbera (muzyka) oraz Charlesa Harta i Richarda Stilgoe (libretto). „Upiór w operze” to historia o losach młodej sopranistki Christine Daaé (Emma Rossum), która staje się obsesyjnym pragnieniem tajemniczego geniusza muzycznego, znanego jako Upiór Opery (Gerard Butler).

Listopadowy pokaz również zakończył się panelem dyskusyjnym, podczas którego publiczność mogła podzielić się ze sobą wrażeniami, wymieniając uwagi i podkreślając, co wzbudziło największe zainteresowanie. Widzowie, którzy byli obecni na dwóch pokazach mieli szansę porównania filmów ze sobą, ze względu na ich różnorodność, datę powstania, muzykę, aktorów czy samą fabułę. Zainteresowani chętnie uczestniczyli w dyskusji, a dzięki temu, że zdania na temat filmów były podzielone, stawała się ona jeszcze ciekawsza. Podobno dla niektórych widzów musical stał się na nowo odkrytą formą sztuki – pokazy i prelekcje zachęciły ich do zobaczenia innych pozycji repertuarowych (zarówno filmowych, jak i teatralnych).